Karny tak czy nie? Raczkowski, VAR i Rodado podzielili X po Lech – Wisła

Sędzia przy monitorze VAR na stadionie nocą

Sobotnia Ekstraklasa dała nam dwa świetne mecze i jedno pytanie, które polski sportowy X mielił przez cały wieczór: karny tak czy nie? W Poznaniu Lech pokonał Wisłę Kraków 3:1 (Kozubal 54′, Krzyżanowski 56′, Walemark 57′, Agnero 64′) i umocnił się na czele tabeli. Wszystko rozstrzygnęło się w dziesięć minut, ale najgłośniej zrobiło się dopiero pod koniec.

Około 77. minuty Krzyżanowski i Kozubal spotkali się nogami w polu karnym Lecha. Sędzia Paweł Raczkowski poszedł do monitora VAR i podyktował jedenastkę dla Wisły. Ángel Rodado jej nie wykorzystał, więc wynik się nie zmienił. Sama decyzja podzieliła jednak kibiców bardziej niż derby niejednego miasta.

Co pisze X

Strona kibiców Wisły nie miała wątpliwości, że był faul:

Po drugiej stronie barykady ten sam kontakt wygląda zupełnie inaczej:

A Zbigniew Boniek, jak na byłego prezesa PZPN przystało, zadał pytanie i elegancko oddał głos ekspertom:

Nasz komentarz

Mamy więc klasyczną sytuację z polskiego VAR-u: jedna powtórka, dwie prawdy i trzy tysiące ekspertów sędziowania na minutę. Kibice Wisły widzą podcięcie, kibice Lecha widzą kopnięcie w kolano Kozubala, a Rodado najwyraźniej uznał, że najlepiej będzie spór zakończyć polubownie i jedenastki nie strzelić. Lech dalej prowadzi w tabeli, a spór o karnego i tak zostaje nierozstrzygnięty.

Na poważnie: przy takich sytuacjach VAR miał uspokajać, a kolejny raz rozpala. Wieczorem podobny ból głowy mieli kibice w Katowicach. GKS wygrał z Widzewem 3:2 po hat-tricku Bartosza Nowaka, ale część fanów gospodarzy i tak pytała na X, dlaczego nie było karnego po zagraniu ręką Wiśniewskiego. Jeden wieczór, dwa mecze i za każdym razem to samo pytanie o to, gdzie kończy się kontakt, a zaczyna faul.

A Wy jak to widzicie: karny dla Wisły w Poznaniu był słuszny, czy Raczkowski dał się przekonać powtórce, której nie powinien był oglądać? Piszcie w komentarzach.