Sobotnia Ekstraklasa dała nam dwa świetne mecze i jedno pytanie, które polski sportowy X mielił przez cały wieczór: karny tak czy nie? W Poznaniu Lech pokonał Wisłę Kraków 3:1 (Kozubal 54′, Krzyżanowski 56′, Walemark 57′, Agnero 64′) i umocnił się na czele tabeli. Wszystko rozstrzygnęło się w dziesięć minut, ale najgłośniej zrobiło się dopiero pod koniec.
Około 77. minuty Krzyżanowski i Kozubal spotkali się nogami w polu karnym Lecha. Sędzia Paweł Raczkowski poszedł do monitora VAR i podyktował jedenastkę dla Wisły. Ángel Rodado jej nie wykorzystał, więc wynik się nie zmienił. Sama decyzja podzieliła jednak kibiców bardziej niż derby niejednego miasta.
Co pisze X
Strona kibiców Wisły nie miała wątpliwości, że był faul:
https://x.com/wislakrknews/status/2116592022345916608
Po drugiej stronie barykady ten sam kontakt wygląda zupełnie inaczej:
https://x.com/dymidiuk96/status/2116594417343828433
A Zbigniew Boniek, jak na byłego prezesa PZPN przystało, zadał pytanie i elegancko oddał głos ekspertom:
https://x.com/BoniekZibi/status/2116598924571967967
Nasz komentarz
Mamy więc klasyczną sytuację z polskiego VAR-u: jedna powtórka, dwie prawdy i trzy tysiące ekspertów sędziowania na minutę. Kibice Wisły widzą podcięcie, kibice Lecha widzą kopnięcie w kolano Kozubala, a Rodado najwyraźniej uznał, że najlepiej będzie spór zakończyć polubownie i jedenastki nie strzelić. Lech dalej prowadzi w tabeli, a spór o karnego i tak zostaje nierozstrzygnięty.
Na poważnie: przy takich sytuacjach VAR miał uspokajać, a kolejny raz rozpala. Wieczorem podobny ból głowy mieli kibice w Katowicach. GKS wygrał z Widzewem 3:2 po hat-tricku Bartosza Nowaka, ale część fanów gospodarzy i tak pytała na X, dlaczego nie było karnego po zagraniu ręką Wiśniewskiego. Jeden wieczór, dwa mecze i za każdym razem to samo pytanie o to, gdzie kończy się kontakt, a zaczyna faul.
A Wy jak to widzicie: karny dla Wisły w Poznaniu był słuszny, czy Raczkowski dał się przekonać powtórce, której nie powinien był oglądać? Piszcie w komentarzach.

