Wiecie doskonale, że jak ktoś mówi „jestem fanem Eagles”, to nie znaczy, że jest mądry. Znaczy, że lubi cierpieć w niedzielę wieczorem. Commanders – Eagles, SNF, Landover, po 2:00 u nas. Typ: Eagles +6 @ 1.81. Tak, plus sześć. Bo Hurts siedzi na IR i uczy McKee’ego przez telefon, a Smith z Wicksem są OUT. A ja i tak biorę ptaki. Bo ja nie mogę iść na mecz spokojny — ja się muszę wkurzać non stop.
Philadelphia jedzie na 2-5 i pięciu porażkach z rzędu. Washington u siebie, Jayden Daniels, linia poszła z +3,5 do okolic +6, total koło 40,5. Państwo mogą powiedzieć: „no to po co stawiać na kaleki?”. Dlatego, że handikap +6 przy backupie to nie jest miłość. To rachunek: nawet jak przegrają ładnie, a nie katastrofalnie, kupon żyje. Barkley wrócił do treningów i nie jest na liście OUT — reszta ataku wygląda jak lista chorych z przychodni.
Z X i raportów: u Orłów OUT m.in. DeVonta Smith (udziec), Dontayvion Wicks, Jihaad Campbell, Jonathan Jones; questionable Bennett. U Commanders OUT Kinlaw, questionable Payne i spółka. McKee startuje zamiast Hurtza — wiecie doskonale, że to nie jest materiał na pomnik, tylko na mecz, który trzeba przecierpieć. Ja wolę cyfry i sześć punktów buforu niż propagandę o „must-win”.
Kupon wirtualny poniżej. Stawka rozsądna. Jak Eagles nie pokryją +6, nie płaczcie do mnie — płaczcie do IR. Go Birds.

