Mecz pod lupą

Newcastle United - Everton FC

02.11.2026, 21:00 · czas polski

Newcastle United: w 5 z 8 meczów sezonu obie drużyny strzeliły.

Forma w ostatnich meczach

Newcastle UnitedZPPZP
Everton FCPPRZR
Z - zwycięstwo, R - remis, P - porażka
SezonMeczeO2,5BTTS
Gospodarze u siebie475%75%
Goście na wyjeździe425%50%

O2,5 - ponad 2,5 gola. BTTS - obie drużyny strzeliły. Dane z meczów sezonu zapisanych w bazie. Mała próba ogranicza miarodajność statystyk.

Zobacz mecz i statystyki →

Dane: NieStawiaj.pl. Statystyki nie przewidują wyniku.

Mecz pod lupą

RC Deportivo de A Coruna - CA Osasuna

02.11.2026, 21:00 · czas polski

RC Deportivo de A Coruna: w 8 z 10 meczów sezonu obie drużyny strzeliły.

Forma w ostatnich meczach

RC Deportivo de A CorunaPRPRP
CA OsasunaPZPRP
Z - zwycięstwo, R - remis, P - porażka
SezonMeczeO2,5BTTS
Gospodarze u siebie520%80%
Goście na wyjeździe580%60%

O2,5 - ponad 2,5 gola. BTTS - obie drużyny strzeliły. Dane z meczów sezonu zapisanych w bazie. Mała próba ogranicza miarodajność statystyk.

Zobacz mecz i statystyki →

Dane: NieStawiaj.pl. Statystyki nie przewidują wyniku.

Seria pod lupą · Bilans formy
3/5
Zwycięstwa w ostatnich zapisanych meczach
FC Lorient
ZZPRZ
Wyniki od najnowszego. Z - zwycięstwo, R - remis, P - porażka.
Najbliższe spotkanieFC Lorient - Stade Brest 2902.11 · 20:45 · czas polski
Zobacz mecz i statystyki →
Dane: NieStawiaj.pl. Stan według zapisanej historii. Bloczek nie aktualizuje wyników na żywo. Historia nie przewiduje wyniku.

Mecz pod lupą

Newcastle United - Everton FC

02.11.2026, 21:00 · czas polski

Newcastle United: w 5 z 8 meczów sezonu obie drużyny strzeliły.

Forma w ostatnich meczach

Newcastle UnitedZPPZP
Everton FCPPRZR
Z - zwycięstwo, R - remis, P - porażka
SezonMeczeO2,5BTTS
Gospodarze u siebie475%75%
Goście na wyjeździe425%50%

O2,5 - ponad 2,5 gola. BTTS - obie drużyny strzeliły. Dane z meczów sezonu zapisanych w bazie. Mała próba ogranicza miarodajność statystyk.

Zobacz mecz i statystyki →

Dane: NieStawiaj.pl. Statystyki nie przewidują wyniku.

Mecz pod lupą

RC Deportivo de A Coruna - CA Osasuna

02.11.2026, 21:00 · czas polski

RC Deportivo de A Coruna: w 8 z 10 meczów sezonu obie drużyny strzeliły.

Forma w ostatnich meczach

RC Deportivo de A CorunaPRPRP
CA OsasunaPZPRP
Z - zwycięstwo, R - remis, P - porażka
SezonMeczeO2,5BTTS
Gospodarze u siebie520%80%
Goście na wyjeździe580%60%

O2,5 - ponad 2,5 gola. BTTS - obie drużyny strzeliły. Dane z meczów sezonu zapisanych w bazie. Mała próba ogranicza miarodajność statystyk.

Zobacz mecz i statystyki →

Dane: NieStawiaj.pl. Statystyki nie przewidują wyniku.

Seria pod lupą · Bilans formy
3/5
Zwycięstwa w ostatnich zapisanych meczach
FC Lorient
ZZPRZ
Wyniki od najnowszego. Z - zwycięstwo, R - remis, P - porażka.
Najbliższe spotkanieFC Lorient - Stade Brest 2902.11 · 20:45 · czas polski
Zobacz mecz i statystyki →
Dane: NieStawiaj.pl. Stan według zapisanej historii. Bloczek nie aktualizuje wyników na żywo. Historia nie przewiduje wyniku.

Dwa głody w Meksyku

Dwudziestoletni chłopak zjeżdża z toru w Meksyku. W radiu najpierw płacze, potem się śmieje i znowu płacze, a głos łamie mu się w połowie zdania. „Thank you so much. We did it. We did it”. Kimi Antonelli ma 20 lat i 68 dni i właśnie został najmłodszym mistrzem świata w historii Formuły 1. Rekord Sebastiana Vettela poprawił o trzy lata i 66 dni. W Bolonii ludzie przypominają sobie Alberta Ascariego, bo Włoch nie zdobył tytułu od 1953 roku.

Najdziwniejsze jest to, że Antonelli tego wyścigu nie wygrał. Ruszał z czwartego pola, a do tytułu wystarczało mu dziewiąte miejsce. Dojechał trzeci. Wygrał Max Verstappen, drugi był Lewis Hamilton, który startował z pole position. Na mecie Verstappena i Hamiltona dzieliło mniej niż osiem dziesiątych sekundy. Antonelli przyjechał cztery sekundy za zwycięzcą. Wystarczająco blisko, żeby stanąć na podium, i wystarczająco daleko od kłopotów, żeby zostać mistrzem świata. Po drodze była czerwona flaga po wypadku Bottasa i samochód bezpieczeństwa po incydencie Lindblada. Wyścig był nerwowy, a tytuł i tak rozstrzygnął się spokojnie. Mistrz przyjechał po swoje z kalkulatorem w głowie i nie musiał nikomu niczego udowadniać.

Z przodu jechało dwóch ludzi, którzy wciąż mieli coś do udowodnienia. Hamilton od pole position do drugiego miejsca, z jednym zwycięstwem do zdobycia i bez tytułu do obrony. Verstappen z piątego pola do wygranej. Dla nich ten wyścig był celem samym w sobie, dla Antonellego tylko drogą do tytułu. W jednym kadrze zmieściły się dwa rodzaje głodu. Ten z początku kariery każe nie przegrać i dowieźć. Ten u kierowców, którzy tytuły już zdobywali, każe walczyć o każdy metr, nawet jeśli tabela już na nic nie czeka.

Łatwo uznać, że ten drugi głód jest szlachetniejszy, bo romantyczny i bezinteresowny. Wystarczy jednak cofnąć się do początków chłopaka z Bolonii, żeby zobaczyć, że jego głód nie jest wcale mniejszy. Jest tylko starszy, niż się wydaje.

Andrea Kimi Antonelli urodził się 25 sierpnia 2006 roku. Jego ojciec Marco opowiadał BBC, że syn był w garażu już piętnastego dnia życia. Kiedy Kimi miał około trzech lat, w okresie świątecznym ojciec przywiózł do domu symulator — zakupiony z myślą o gościach Bologna Motor Show. Syn siadał tacie na nodze i razem jeździli. Pewnego razu Marco przysnął, auto się rozbiło, a malec go obudził: „Dad, dad, no sleep, no sleep. I have to drive”. Tato, nie śpij, muszę jechać. W tym zdaniu mieści się cała późniejsza kariera, a trzylatek wypowiedział je, zanim nauczył się przegrywać.

Marco sam był kierowcą. Dwa razy był blisko fabrycznej jazdy w DTM, raz z Alfą, raz z BMW, i dwa razy zabrakło mu szczęścia. „I suffered a lot for it”, powiedział BBC. Wiele cierpiałem. Na początku nie chciał, żeby syn się ścigał. Łatwo się domyślić dlaczego. Kto raz dotknął tej furtki, wie, jak ciężko się zamyka.

Potem i tak dał się przekonać. Rodzinę określano jako normalną, a plan był skromny: opłacić karting i jeden rok Formuły 4. W maju 2015 roku Kimi zadebiutował w Easykart 60. Zdobył pole position w stawce 55 zawodników i wygrał o mniej więcej siedem sekund. Ojciec wybrał tę serię świadomie, bo wszyscy mieli tam taki sam sprzęt. Nie chciał, żeby syn kiedykolwiek mógł się zasłonić gorszą maszyną.

Jest też scena z toru Adria. Dziesięcioletni Kimi siedzi z ojcem w lamborghini. Marco obsługuje gaz i hamulec, Kimi resztę. Przy 320 km/h robi się nadsterowność, a dziecko spokojnie zmienia bieg. Ojciec mówił, że wtedy zrozumiał, z jakim talentem ma do czynienia. Nie wiem, czy to wzruszające, czy przerażające. Pewnie jedno i drugie, jak większość rodzinnych anegdot o geniuszu.

Wkrótce potem pojawił się Gwen Lagrue, skaut Mercedesa. Powiedział później, że kiedy pierwszy raz oglądali Kimiego, ten nie wygrywał: kończył na trzecim, piątym miejscu, na słabszym sprzęcie. „A year later, he crushed everyone”. Rok później rozjeżdżał wszystkich. Gdy chłopak miał 12 lat, zadzwonił do niego Toto Wolff. Kimi siedział akurat z tatą w samochodzie. „To share that moment with my Dad is something I will remember forever”. Najważniejszy telefon w życiu odebrał w aucie, na miejscu pasażera, obok człowieka, któremu dwa razy uciekła własna szansa.

Rodzina to zresztą nie tylko ojciec. Matka Veronica, współwłaścicielka rodzinnej firmy, pilnowała szkoły i lekcji odrabianych w motorhomie. Czternastoletni Kimi sam poszedł do dyrektora liceum z planem, jak pogodzić naukę z wyścigami, i w 2025 roku zdał maturę. Jest jeszcze siostra Maggie, a warsztat w Casalecchio założył dziadek Giordano. Mistrz świata ma za sobą trzy pokolenia i jedną matkę, która nie odpuściła szkoły.

Wracam więc do Meksyku i do dwóch głodów. Hamilton jechał po zwycięstwo, którego tabela już nie potrzebowała, i zabrakło mu mniej niż sekundy. Antonelli jechał po tytuł, którego potrzebował całe życie, i rozsądnie odpuścił walkę o zwycięstwo. Z trybun to pierwsze wygląda jak pasja, a to drugie jak księgowość. Tylko że ta księgowość zaczęła się od trzylatka budzącego ojca przy symulatorze i od chłopca w Easykarcie, któremu nie wolno było mieć gorszego sprzętu. Spokój dwudziestolatka w Meksyku nie znaczy, że głód mu przeszedł. Znaczy, że przez siedemnaście lat nauczył się, kiedy go nie pokazywać.

A potem i tak pękło, w radiu na zjeździe, gdy nikt już nie patrzył na kalkulator. „We did it”. Tym razem mówił „my”, i trudno się dziwić. Tym razem nikt w aucie nie przysnął.

Tobiasz