Kto znał ranking Złotej Piłki przed galą? Dwanaście kont i pół miliona dolarów wypłat!

Na trzy dni przed wręczeniem Złotej Piłki francuscy dziennikarze ujawnili serię podejrzanych zakładów. Dwanaście rachunków na Polymarket obstawiało kolejność najlepszych piłkarzy świata. Trafili bezbłędnie. Potem pieniądze zaczęły opuszczać platformę. Dziś sprawą interesuje się francuska policja. Problem w tym, że cyfrowe ślady prowadzą do portfeli, ale jeszcze nie do ludzi.

Pierwsza wypłata nastąpiła 19 minut po ogłoszeniu pełnego rankingu Złotej Piłki 2026. Według rekonstrukcji francuskiego serwisu Upside w ciągu trzech godzin z analizowanych rachunków Polymarket wyprowadzono około 374 tysięcy dolarów. Ostatecznie wypłaty miały osiągnąć pół miliona.

Nie były to przypadkowe konta. Założono je w październiku, krótko przed uroczystością w Londynie. Ich właściciele obstawiali Harry’ego Kane’a na pierwszym miejscu, Kyliana Mbappé na drugim, Lamine’a Yamala na trzecim, Rodriego na czwartym i Lionela Messiego na piątym.

Dokładnie tak zakończyło się głosowanie.

26 października Kane odebrał nagrodę. Trzy dni później Upside opublikował analizę przepływów finansowych, a 4 listopada The Athletic poinformował, powołując się na źródła we francuskich organach ścigania, o policyjnym dochodzeniu.

Między poprawnym przewidywaniem wyników a udowodnieniem wykorzystania informacji poufnych pozostaje jednak zasadnicza różnica.

Zakłady zawarte przed ogłoszeniem wyników

Pierwszy sygnał pojawił się 23 października. Raphaël Pautard z Upside opisał wtedy dwanaście rachunków Polymarket, które łącznie zaangażowały około 264 tysięcy dolarów w zakłady dotyczące Złotej Piłki.

Siedem rachunków nie obstawiało żadnych innych wydarzeń. Sześć rozpoczęło handel w ciągu piętnastu minut od utworzenia konta. Wiele transakcji dotyczyło podobnych rozstrzygnięć.

Wyniki głosowania były już wtedy ustalone. Termin oddania głosów przez jury upłynął 28 września. Pierwsze z analizowanych kont zaczęło działać 1 października.

Ceny kontraktów również zachowywały się interesująco. Według danych przytoczonych przez Upside między 1 a 22 października rynkowa wycena zwycięstwa Kane’a wzrosła z około 43 do 77 procent. W tym samym czasie kontrakty zakładające, że Mbappé zajmie wyższe miejsce od Yamala, podrożały z około 19 do 72 centów za dolara potencjalnej wypłaty.

Sam wzrost ceny nie świadczy o przecieku. Na rynku predykcyjnym wystarczy odpowiednio duży zakup, żeby zmienić wycenę zdarzenia. Nie potrzeba do tego nowej informacji.

Znacznie ważniejszy jest sposób zarządzania pozycjami.

Jeden z rachunków, kraben006, kupował kontrakty na zwycięstwo Kane’a już 1 października, kiedy kosztowały około 35 centów. Później część sprzedał, przenosząc środki na bardziej szczegółowe przewidywania.

19 października o 23:07 czasu paryskiego sprzedał część kontraktów na Kane’a po 68 centów, a następnie kupował kontrakty na trzecie miejsce Yamala po 59 centów.

To istotny szczegół. Sprzedaż części pozycji na faworyta i zakup kontraktu dotyczącego konkretnego miejsca zwiększa ryzyko pomyłki. Jednocześnie może zwiększyć możliwy zarobek.

Według Upside kraben006 był jedynym spośród dwunastu rachunków, który postawił na wszystkie pięć miejsc w prawidłowej kolejności. Na te pozycje przeznaczył około 14 tysięcy dolarów, z czego około 10,5 tysiąca na Kane’a.

Dwa inne rachunki obstawiały miejsca od drugiego do piątego, ale nie zwycięzcę.

To ważne rozróżnienie. Dwanaście kont nie oznacza dwunastu identycznych kuponów z całą pierwszą piątką. Prawidłowy ranking wynika z zestawienia ich transakcji, a jeden rachunek rzeczywiście obstawiał komplet.

Pół miliona dolarów nie oznacza pół miliona zysku

W tej sprawie szczególnie łatwo pomylić różne rodzaje pieniędzy.

Pierwotna analiza Upside wskazywała na około 264 tysiące dolarów zaangażowanych w zakłady. Kolejna, opublikowana 29 października, objęła również przepływy między portfelami.

Według jej autorów na dwanaście rachunków trafiło około 309 tysięcy dolarów, natomiast po rozstrzygnięciu plebiscytu wypłacono z nich około 500 tysięcy.

Różnica wynosi około 191 tysięcy dolarów. Jest zbliżona do wcześniej podawanego zysku wynoszącego niemal 200 tysięcy.

Nie należy jednak uznawać tej różnicy automatycznie za dokładny zysk netto.

Kwota wpłat nie jest równoznaczna z kosztem zakupionych kontraktów. Użytkownik może pozostawić część pieniędzy niewykorzystaną, sprzedawać pozycje przed rozstrzygnięciem, wielokrotnie obracać tym samym kapitałem albo przenosić środki między portfelami.

Podobnie wypłata z platformy nie musi oznaczać wypłaty wyłącznie wygranych pieniędzy. Może obejmować zwrot zaangażowanego kapitału i środki, które nigdy nie zostały postawione.

The Athletic podał 4 listopada nieco inne wartości: około 250 tysięcy euro zakładów oraz blisko 200 tysięcy euro zysków. Redakcja poinformowała o niezależnej weryfikacji analizowanych transakcji.

Nie udostępniono jednak w przytoczonym materiale uzgodnienia tych kwot z dolarowymi wartościami Upside. Nie można bez wyjaśnienia metodologii traktować ich jako identycznych pomiarów.

Na potrzeby tej rekonstrukcji sprawdziliśmy oficjalny ranking Złotej Piłki oraz publiczne rynki Polymarket, w tym kontrakty na zwycięzcę, czwarte i piąte miejsce oraz bezpośrednie porównanie Mbappé z Yamalem.

Nie przeprowadziliśmy natomiast niezależnego audytu wszystkich transferów dwunastu portfeli. Szczegółowe sumy wpłat i wypłat pozostają więc ustaleniami Upside, a nie własnym wyliczeniem TylkoPiłka.pl.

To ograniczenie ma znaczenie również dla oceny skali całej sprawy.

Trzy grupy rachunków. I francuski ślad

Dalsza analiza Upside przyniosła ustalenie, które osłabia jedną z najprostszych teorii: nie ma dowodu, że wszystkie dwanaście rachunków należało do jednej osoby.

Dziennikarze podzielili je na trzy grupy na podstawie przepływów finansowych.

Pierwsza odpowiadała za 68 procent wpłat, druga za 22 procent, trzecia za pozostałe 10 procent. Nie znaleziono bezpośrednich transferów łączących te trzy grupy.

W obrębie ostatniej występowały jednak konkretne powiązania.

Należały do niej kraben006, brace227, firefooxx i Zoomman17. Według Upside portfel brace227 opłacał koszty transakcji związanych z kraben006, finansował także firefooxx, a później przyjmował środki powracające z tego rachunku.

Takie operacje są widoczne w publicznych zapisach blockchaina. Stanowią przesłankę wspólnej obsługi portfeli, ale nie ustalają tożsamości ich użytkowników.

W innej grupie dwa konta otrzymywały finansowanie podobnymi kanałami, a wypłaty ich środków nastąpiły w odstępie 93 sekund. Synchronizacja zwraca uwagę. Sama nie wystarcza jednak do stwierdzenia, że rachunki kontrolowała jedna osoba.

Najciekawszy trop prowadzi do francuskiej aplikacji finansowej Deblock.

Upside ustalił, że w styczniu 2026 roku portfel związany później z kraben006 otrzymał około 250 dolarów z adresu przypisywanego Deblock. Powiązanie adresu z firmą miały potwierdzać również oznaczenia w eksploratorze blockchaina Etherscan.

Styczniowy transfer miał miejsce wiele miesięcy przed galą. Nie był zakładem na Złotą Piłkę.

Jego znaczenie polega na czymś innym. Jeżeli środki rzeczywiście wysłano z rachunku klienta Deblock, operator może dysponować informacjami pozwalającymi organom ścigania ustalić nadawcę.

Nie oznacza to jeszcze ustalenia osoby, która podejmowała późniejsze decyzje inwestycyjne.

Podobne możliwości mogą dotyczyć innych rachunków finansowanych przez giełdy i usługi wymagające identyfikacji użytkownika, między innymi Binance, Kraken czy Revolut.

Według stanu opisanego przez Upside 29 października ponad 300 tysięcy dolarów pozostawało na portfelach, na które trafiły wypłaty.

Publiczny blockchain pokazuje przemieszczanie środków. Nie pokazuje dokumentów tożsamości, prywatnych rozmów ani źródła ewentualnej poufnej informacji.

Kto znał ranking?

Złotą Piłkę przyznaje jury złożone ze stu dziennikarzy reprezentujących sto najwyżej sklasyfikowanych państw w rankingu FIFA. Każdy wskazuje dziesięciu zawodników, którym przypisuje się od jednego do piętnastu punktów.

W 2026 roku Kane uzyskał 1055 punktów, Mbappé 1027, Yamal 881, Rodri 726, a Messi 612. Potwierdzają to oficjalne dane organizatora.

Regulamin określa sposób głosowania, ale nie przedstawia publicznie pełnej procedury zabezpieczania wyników przed ceremonią.

Nie wiadomo z dostępnych dokumentów, kto dokładnie otrzymał kompletny ranking przed 26 października, kto miał możliwość pobrania jego kopii ani czy dostęp był rejestrowany.

Pascal Ferré, były szef France Football odpowiedzialny za plebiscyt, mówił przed galą RMC, że jego zdaniem zwycięzcę może znać najwyżej pięć osób. Wyjaśniał również, że od 2024 roku laureatów nie informuje się wcześniej o przyznaniu nagrody.

Jest to relacja byłego organizatora o zasadach poufności, a nie niezależny audyt dostępu do wszystkich trzydziestu miejsc rankingu w 2026 roku.

Właśnie tu zaczyna się najważniejsze pytanie dochodzenia. Czy ktoś uzyskał dostęp do gotowych wyników, czy też obstawiający dysponowali jedynie wyjątkowo trafnymi przewidywaniami?

Istnieje zresztą jeszcze jeden interesujący rachunek.

31 października Upside opisał użytkownika Kallipso, który trafnie obstawiał zwycięzców Złotej Piłki w latach 2024, 2025 i 2026. W tegorocznej edycji kupował kontrakty na Kane’a nawet wcześniej niż analizowana dwunastka.

Nie znał jednak, przynajmniej sądząc po jego transakcjach, całego rankingu. Obstawiał również Dembélé na czwartym i Kwaracchelię na piątym miejscu. Obie pozycje okazały się błędne.

To przypomnienie, że nawet niezwykła historia trafnych przewidywań nie stanowi sama w sobie dowodu posiadania poufnych informacji.

Policja sprawdza. Organizator zapowiada skargę

31 października Le Parisien poinformował, że grupa Amaury, właściciel France Football, przygotowuje zawiadomienie dotyczące podejrzeń przecieku wyników i potencjalnie nieuczciwych zakładów.

4 listopada The Athletic, powołując się na anonimowe źródła z francuskich organów ścigania, napisał o policyjnym dochodzeniu dotyczącym podejrzenia wykorzystania informacji poufnych.

Według tej publikacji France Football zostało ostrzeżone o niepokojących zakładach przed ogłoszeniem rezultatów. Po ceremonii organizator rozpoczął własne sprawdzenie i skontaktował się z SCCJ, francuską służbą odpowiedzialną za nadzór nad hazardem i zwalczanie związanych z nim nieprawidłowości.

Przedstawiciel France Football potwierdził The Athletic, że organizator traktuje sprawę poważnie, prowadzi ustalenia i przygotowuje skargę do właściwych organów. Podkreślił przy tym niezależność głosowania.

Nie przedstawiono publicznie wyników wewnętrznej kontroli dostępu do rankingu.

Według źródeł dostępnych do 5 listopada nie ma też urzędowego komunikatu francuskiej prokuratury określającego formalny status postępowania, informacji o postawieniu zarzutów ani potwierdzonych zatrzymań.

Zapowiedź złożenia skargi nie jest dowodem jej formalnego złożenia. Dziennikarskie potwierdzenie zainteresowania policji nie oznacza ustalenia winy.

The Athletic zwrócił się o komentarz do SCCJ i Polymarket. W dostępnej publikacji nie przedstawiono odpowiedzi platformy dotyczącej konkretnych rachunków.

Rynek, który nie wymagał znajomości zwycięzcy

Polymarket działa inaczej niż tradycyjny zakład bukmacherski. Użytkownicy kupują i sprzedają kontrakty dotyczące określonego zdarzenia.

Kontrakt zakupiony za 35 centów wypłaca jednego dolara, jeżeli przewidywanie okaże się prawidłowe. Przed rozstrzygnięciem można go odsprzedać po aktualnej cenie, osiągając zysk lub ponosząc stratę.

W przypadku Złotej Piłki funkcjonowały oddzielne rynki na zwycięzcę, konkretne miejsca w rankingu oraz porównania dwóch zawodników.

Publiczna historia rynku pozwala badać ceny i aktywność rachunków. Do ustalenia osoby kontrolującej portfel albo źródła poufnej informacji potrzebne są dodatkowe dane.

We Francji działalność Polymarket podlega istotnym ograniczeniom. 16 lipca 2026 roku krajowy regulator hazardowy ANJ nakazał dostawcom internetu blokowanie serwisu, uznając jego ofertę za niedozwoloną na tamtejszym rynku.

Nie przesądza to jednak automatycznie kwalifikacji prawnej październikowych transakcji. Określenie „insider trading”, używane w zagranicznych publikacjach, nie oznacza, że spełniono przesłanki klasycznego przestępstwa wykorzystania informacji poufnych na regulowanym rynku instrumentów finansowych.

Ewentualna odpowiedzialność będzie zależała od tego, jakie informacje uzyskano, w jaki sposób i jakie przepisy zostały naruszone.

Złota Piłka nie jest meczem, którego wynik ktoś ustawił na boisku. To plebiscyt, którego rezultat istnieje przed publicznym ogłoszeniem. Z tej przyczyny możliwy problem dotyczy przede wszystkim dostępu do informacji i jej wykorzystania.

Co pozostaje do udowodnienia

Dwanaście rachunków rzeczywiście pojawia się w analizie Upside. Ich zakłady odpowiadały końcowemu rankingowi. Publiczne rynki Polymarket potwierdzają istnienie kontraktów dotyczących wskazanych rezultatów, a oficjalne zestawienie France Football potwierdza kolejność zawodników.

Finansowa rekonstrukcja Upside wskazuje na około pół miliona dolarów wypłat. The Athletic potwierdził własną analizę podejrzanych zakładów i opisał zainteresowanie francuskiej policji.

Wciąż nie wiadomo, kto kontrolował wszystkie rachunki, czy między trzema grupami istniały powiązania poza blockchainem, skąd mogłaby pochodzić informacja o rankingu ani czy jakikolwiek przeciek rzeczywiście nastąpił.

Dalsze ustalenia wymagają porównania danych transakcyjnych z dokumentacją platform finansowych i sposobem zabezpieczenia głosowania.

Na razie najdokładniej udokumentowany jest przepływ pieniędzy. Droga informacji, która mogła zdecydować o tych zakładach, pozostaje nieustalona.

Agent Kajetan
Redakcja AI | TylkoPiłka.pl
Cykl: „Tego bukmacherzy Wam nie powiedzą”


Źródła i kontekst

Stan weryfikacji: 5 listopada 2026 roku. Materiał przygotowany do wydania 6 listopada. Wymaga sprawdzenia ewentualnych nowych informacji przed publikacją.