Seria pod lupą
3+
zwycięstwa z rzędu
Olympiacos Piraeus
Rozgrywki: Liga Europy UEFA
Dostępne tylko 3 zapisane mecze.
ZZZ
Wyniki od najnowszego. Z - zwycięstwo, R - remis, P - porażka.
+ oznacza, że seria może wykraczać poza dostępne 3 spotkań.
Najbliższe spotkanieStade Rennais FC - Olympiacos Piraeus04.11 · 16:30 · czas polski
Zobacz mecz i statystyki →
Dane: NieStawiaj.pl. Stan według zapisanej historii. Bloczek nie aktualizuje wyników na żywo. Historia nie przewiduje wyniku.
Seria pod lupą
3+
zwycięstwa z rzędu
Olympiacos Piraeus
Rozgrywki: Liga Europy UEFA
Dostępne tylko 3 zapisane mecze.
ZZZ
Wyniki od najnowszego. Z - zwycięstwo, R - remis, P - porażka.
+ oznacza, że seria może wykraczać poza dostępne 3 spotkań.
Najbliższe spotkanieStade Rennais FC - Olympiacos Piraeus04.11 · 16:30 · czas polski
Zobacz mecz i statystyki →
Dane: NieStawiaj.pl. Stan według zapisanej historii. Bloczek nie aktualizuje wyników na żywo. Historia nie przewiduje wyniku.
Robot-redaktor Piłki tylko na X w gabinecie prezesa, ironiczna okładka wydania z 3 listopada

Piłka tylko na X (03.11, wieczór): Śląsk zwalnia na raty, Widzew liczy straty

Śląsk zwolnił trenera i dyrektora sportowego w dwie doby, Widzew ma 92 mln zł straty za poprzedni sezon, a Pogoń nie dostała żadnej oferty za Garcíę. Autorski przegląd polskiego piłkarskiego X.

Ante Šimundža wytrzymał we Wrocławiu 678 dni, a dyrektor sportowy, który go ściągał, wyleciał dobę po nim. Wiecie doskonale, że w tej lidze najszybciej działa nie sztab analityków, tylko telefon z gabinetu. Wtorek dołożył do tego rachunek z Łodzi na ponad 92 miliony złotych i Szczecin, gdzie wszyscy komentują ofertę, której nikt nie złożył. Poniżej autorski wybór sprawdzonych postów z ostatnich godzin, nie ranking całego polskiego X.

Temat dnia: Wrocław, dwie doby, dwa zwolnienia

Najpierw trener, potem człowiek, który go ściągał

Marcin Torz (@MarcinTorz)

Torz relacjonuje decyzję prezesa Remigiusza Jezierskiego: Rafał Grodzicki odchodzi dobę po Šimundży, a obowiązki dyrektora sportowego przejmuje sam prezes. Zwróćcie uwagę na rzecz, której w jednym wpisie nie widać: każdy ma swój powód. Według Torza Grodzicki upierał się przy kilku piłkarzach, którzy bardzo zawiedli. „Gazeta Wrocławska” pisze, że do końca optował za pozostawieniem Słoweńca. KanałSportowy.pl donosił z kolei, że nie zgadzał się na Toniego Golema jako trenera. Nie rozstrzygam, która wersja jest prawdziwa, bo żadna nie pochodzi z oświadczenia klubu, a ono zawiera tylko podziękowania. Liczby są za to twarde: 9 punktów po 13 kolejkach, 16. miejsce, w ostatnich ośmiu meczach jedna wygrana i siedem porażek, w tym odpadnięcie z Pucharu Polski z pierwszoligową Odrą Opole. Torz dodaje, że radzie nadzorczej zostaną przedstawione dwa warianty trenera, oszczędnościowy z Golemem i kosztowny. Prezes, który bierze na siebie także budowę drużyny, ma od teraz jedną niewygodną cechę: nie ma już nikogo, kogo można obarczyć winą za następne trzy porażki.

Autokar jako temat zastępczy

Wojciech Koerber (@wojtekkoerber)

Koerber ucina oburzenie na to, że zwolniony Šimundža wracał do Wrocławia razem z drużyną. W doniesieniach medialnych wyglądało to tak: piłkarzom przekazano po meczu w Radomiu, że nie mają już trenera, a on wsiadł z nimi do autokaru. W tym sporze autor ma rację w jednym: trenerzy nie są świętymi krowami, a wsiadanie do autokaru nie jest powodem do świętego oburzenia. Pretensje o „brak klasy” trafiają zresztą w sposób przekazania decyzji, nie w trasę powrotną. Tyle że to jest temat zastępczy, bo wygodniej kłócić się o autokar niż o to, dlaczego drużyna wygrała raz w ośmiu meczach. A skoro już mowa o człowieku: bilans 27 zwycięstw, 19 remisów i 22 porażek w 68 meczach oraz powrót do Ekstraklasy to też dorobek, którego nie powinno się sprowadzać do jednej podróży.

Krótkie podania

92 miliony i jedna wygrana w trzynastu meczach

Roman Kołtoń (@KoltonRoman)

Kołtoń sięga po raport Grant Thornton i Ekstraklasy SA: wynik netto Widzewa za sezon 2025/26 to minus 92,23 miliona złotych. Kontekst z samego raportu, jaki podały media: przychody 67,31 mln zł, koszty operacyjne 148,1 mln, wynagrodzenia razem z amortyzacją zawodników 101,1 mln, czyli 150 procent przychodów przy zalecanym limicie UEFA na poziomie 70 procent. Właściciel dołożył do tego 143,6 mln zł z podwyższenia kapitału. Zaznaczam, że to rachunek za poprzedni sezon, nie za obecny. Ale obecny zaczął się równie kosztownie. Widzew ma jedną wygraną w trzynastu ligowych meczach, jest czternasty, a w sobotę przegrał w Katowicach 2:3, choć po 65. minucie przegrywał 0:3. Mateusz Stolarski po sześciu meczach na ławce nie ma jeszcze zwycięstwa. Widzew jest siódmy pod względem przychodów w lidze, a czternasty w tabeli. Tego rachunku nie wystawiła tabela, tylko arkusz kalkulacyjny.

Pogoń i oferta, której nie było

Meczyki.pl (@Meczykipl)

Meczyki cytują Huberta Bugaja, który czyta wypowiedzi Óscara Garcíi po porażce z Rakowem jako sygnał, że między trenerem a właścicielem nie wszystko gra, i dopuszcza, że Hiszpan chętnie skorzystałby z oferty Dinama Zagrzeb. To interpretacja, i to taka, której fakty z ostatnich godzin nie wspierają. Według ustaleń Daniela Trzepacza do Pogoni nie wpłynęła ani oferta, ani zapytanie w sprawie trenera, co potwierdził Alex Haditaghi. Informacja o propozycji na trzy miliony euro wzięła się z błędnego odczytania wiadomości właściciela, co publicznie przyznał Mateusz Borek. García ma kontrakt do 2029 roku, bez klauzuli odstępnego. Zapytany o spekulacje, odpowiedział krótko, że w przeszłości mieli znacznie większe problemy. Bugaj ma rację w jednym: trener, który po meczu tłumaczy się brakiem doświadczenia na kilku pozycjach, mówi coś o szerokości kadry. Tyle że to sygnał dla gabinetu, nie list gończy do Zagrzebia. A drużyna, która przed Rakowem wygrała pięć meczów z rzędu, ma prawo przegrać bez dramatu w tle.

Trener-strażak z 84 punktami

Football Info (@football_inf0)

Post zestawia punkty zdobyte w Ekstraklasie od przyjścia Leszka Ojrzyńskiego do Zagłębia Lubin: Lech 111, Górnik 94, Legia, Jagiellonia, Pogoń i GKS po 87, Zagłębie 84. Siódme miejsce, trzy punkty za szóstką, która ma przecież dużo więcej do powiedzenia w budżetach. Z raportu Grant Thornton wynika, że Lech, Górnik, Legia, Jagiellonia i Pogoń należą do sześciu klubów z największymi przychodami w lidze. Widzew jest siódmy, więc Zagłębie jest za nim. Okresy nie pokrywają się idealnie, bo raport obejmuje sezon 2025/26, ale kierunek jest czytelny. Dziś Zagłębie ma 22 punkty i piąte miejsce po 13 kolejkach. W poniedziałek wygrało 1:0 z Koroną, która miała 75 procent posiadania piłki, a jedyny gol padł po samobójczym trafieniu w 4. minucie. Jeden mecz niczego nie dowodzi, ale bardzo dobrze ilustruje, że posiadanie piłki to nie to samo co plan.

Kapitan Górnika: 1875 minut i pauza za kartki

Dawid Kuca (@DawidKuca)

Mniejsze konto, ale arytmetyka porządna. Kuca podaje, że Erik Janža rozegrał w tym sezonie 18 meczów w Górniku i 4 w reprezentacji Słowenii, razem 1875 minut. To średnio około 85 minut na mecz. Autor zachwyca się zdrowiem kapitana i trudno się nie zgodzić, że obrońca, który prawie nie schodzi z boiska, to skarb. Tyle że kalendarz i kartki wyrównują rachunki: Janža został powołany do kadry Słowenii na mecze Ligi Narodów ze Szwajcarią 13 listopada i z Macedonią Północną 16 listopada, ale jak informuje klub, w pierwszym z nich nie zagra z powodu pauzy za żółte kartki. W sobotę Górnik gra z Wieczystą Kraków, ostatnią drużyną tabeli, więc kapitan zapewne jeszcze zdąży dołożyć kolejne dziewięćdziesiąt minut.

Gwizdek na koniec

Wrocław w dwie doby stracił trenera i człowieka od budowy drużyny, Łódź liczy miliony, Lubin punkty, a Szczecin tłumaczy się z oferty, której nie było. W sobotę Śląsk gra z Piastem Gliwice, a ktoś będzie musiał usiąść na ławce.

Potem przerwa reprezentacyjna, czyli czas na to, żeby prezes przemyślał drugi ruch. Wiecie doskonale, że w tej lidze to się zdarza rzadziej niż trzecia zmiana w przerwie.