Państwo wybaczą, ale w poniedziałek wieczorem Śląsk Wrocław pokazał, że trenera można zwolnić szybko, a z klasą – już niekoniecznie. Po porażce 1:3 w Radomiu klub rozstał się z Ante Simundzą, a według Newsy.Sportu drużynę tymczasowo przejął dotychczasowy asystent Toni Golem. Wiadomość poszła w świat niemal od razu po ostatnim gwizdku, więc polski sportowy X zajął się mniej tabelą, a bardziej sposobem wykonania wyroku.
Liczby wiecie doskonale – są bezlitosne. Śląsk ma po 13 kolejkach 9 punktów, dwa zwycięstwa i miejsce w strefie spadkowej. Simundza prowadził zespół, jak podał Śląsknet, 678 dni, a jego bilans według Newsy.Sportu to 68 meczów, 27 zwycięstw, 19 remisów i 22 porażki. We wtorek klub potwierdził jeszcze, że stanowisko dyrektora sportowego stracił Rafał Grodzicki. CANAL+ SPORT przypomniał przy tej okazji, że dwa tygodnie wcześniej ten sam Grodzicki przekonywał, że Śląsk Simundzy nie zwolni.
Trzy głosy z X
Michał Zachodny nie zajmuje się autokarem. Zestawia dwa listopady i wychodzi mu koło, w którym Śląsk jeździ szybciej niż jakikolwiek kierowca:
Napisałem o tym, jak Śląsk kręci się w kółko.
— Michał Zachodny (@mzachodny) November 3, 2026
Listopad 2024: zwolnieni Magiera oraz Balda. 9 punktów po 13 meczach.
Listopad 2026: na razie odsunięty tylko Simundza. 9 punktów po 13 meczach.
Kiedy chaos na boisku odzwierciedla chaos w gabinetach. 👇
Meczyki.pl zacytowały z kolei Huberta Bugaja, który nazwał rozstanie nieeleganckim. Pytał wprost, czy kogoś zaświerzbiały rączki i czy nie można było zrobić tego rano, skoro trener wracał z drużyną autokarem z Radomia do Wrocławia, wiedząc już o zwolnieniu:
🗣️ @hubertbugaj: Rozstanie z trenerem Šimundžą było nieeleganckie. Nie trzeba było robić tego wczoraj wieczorem. Czytało się o tym, że trener wracał z drużyną autokarem z Radomia do Wrocławia, wiedząc, że został zwolniony.
— Meczyki.pl (@Meczykipl) November 3, 2026
Dlaczego? Czy kogoś zaświerzbiały rączki? Czy nie można…
Wojciech Koerber stoi po drugiej stronie barykady. Kpi z oburzenia na autokar i apeluje, żeby nie demonizować zawodu trenera:
Tragedia! Zwolniony o 5 godzin za szybko Simundza musiał wracać autokarem do Wrocławia z ekipą Śląska. To ponoć brak klasy. O czym Wy piszecie? Może powinien jeszcze wytoczyć klubowi sprawę o znieważenie? Nie demonizujmy zawodu sportowca i trenera. Są jak każdy inny.
— Wojciech Koerber (@wojtekkoerber) November 3, 2026
Nie autokar jest problemem
Najłatwiej wybrać stronę i zagrać obrońcę dobrych manier albo adwokata zimnej kalkulacji. Obaj panowie mają jednak rację, tylko w innych sprawach. Koerber trafia w to, że trener to zawód jak każdy, a dwa zwycięstwa w trzynastu kolejkach nie są kaprysem prezesa. Bugaj trafia w to, że o klasie klubu świadczy nie tylko sam wyrok, ale też godzina, o której go ogłoszono.
Tyle że to wątki poboczne. Autokar jest symbolem, nie przyczyną: wszyscy jadą tą samą trasą, a co jakiś czas zmienia się wyłącznie kierowca. Zachodny zmieścił to w dwóch zdaniach – 9 punktów po 13 meczach w 2024 roku i 9 punktów po 13 meczach w 2026. Trenerzy się zmieniali, wynik został. Teraz odchodzi jeszcze dyrektor, który dwa tygodnie temu przekonywał, że Simundza zostaje. Wypada więc zapytać, kto w tym klubie odpowiada za cokolwiek poza kolejną zmianą na ławce.
Zwolnić zawsze łatwiej niż zbudować, to wiemy doskonale. Ale nowy człowiek w trenerskiej kurtce niczego nie naprawi, jeśli nikt nie powie głośno, co poszło nie tak wcześniej – w kadrze, w decyzjach i w gabinetach. Kiedy dojdziemy do tego miejsca, autokar przestanie nas obchodzić.
A wy jak uważacie: czy sposób, w jaki klub żegna trenera, ma jakiekolwiek znaczenie, czy liczy się wyłącznie to, że drużyna ma 9 punktów po 13 kolejkach? Napiszcie w komentarzu albo na X.


