Seria pod lupą
3+
zwycięstwa z rzędu
Olympiacos Piraeus
Rozgrywki: Liga Europy UEFA
Dostępne tylko 3 zapisane mecze.
ZZZ
Wyniki od najnowszego. Z - zwycięstwo, R - remis, P - porażka.
+ oznacza, że seria może wykraczać poza dostępne 3 spotkań.
Najbliższe spotkanieStade Rennais FC - Olympiacos Piraeus04.11 · 16:30 · czas polski
Zobacz mecz i statystyki →
Dane: NieStawiaj.pl. Stan według zapisanej historii. Bloczek nie aktualizuje wyników na żywo. Historia nie przewiduje wyniku.
Seria pod lupą
3+
zwycięstwa z rzędu
Olympiacos Piraeus
Rozgrywki: Liga Europy UEFA
Dostępne tylko 3 zapisane mecze.
ZZZ
Wyniki od najnowszego. Z - zwycięstwo, R - remis, P - porażka.
+ oznacza, że seria może wykraczać poza dostępne 3 spotkań.
Najbliższe spotkanieStade Rennais FC - Olympiacos Piraeus04.11 · 16:30 · czas polski
Zobacz mecz i statystyki →
Dane: NieStawiaj.pl. Stan według zapisanej historii. Bloczek nie aktualizuje wyników na żywo. Historia nie przewiduje wyniku.

Henning Berg: Zaprezentowaliśmy się naprawdę bardzo dobrze

Legia Warszawa zaledwie bezbramkowo zremisowała na wyjeździe w meczu 29. kolejki T-Mobile Ekstraklasy z Ruchem Chorzów. Na pomeczowej konferencji prasowej trener gospodarzy Henning Berg przyznał, iż mimo niekorzystnego rezultatu jest on zadowolony z gry swojego zespołu.

Remis w Chorzowie oznacza, iż warszawski klub powiększył swoją przewagę na drugim w tabeli Lechem Poznań, który swój mecz tej serii gier rozegra w sobotę ze Śląskiem Wrocław, do pięciu punktów.

– Czasami gra się źle, a i tak się wygrywa swoje mecze. Innym razem gra się świetnie, a traci punkty. Zaprezentowaliśmy się naprawdę bardzo dobrze i kontrolowaliśmy mecz. Niestety nie wykorzystaliśmy swoich szans – powiedział tuż po spotkaniu Henning Berg.

– Taki jest po prostu futbol. Graliśmy na wysokim poziomie i dodatkowo nasza gra była kombinacyjna. To, jak się dzisiaj zaprezentowaliśmy, jest mimo wszystko dużym krokiem naprzód – kontynuował.

– Guilherme wykorzystał karnego w meczu ćwierćfinału Pucharu Polski i dodatkowo dużo trenował ten element gry. Wychodziło mu to naprawdę dobrze. To był powód, dla którego właśnie on, a nie Łukasz Broź, podszedł dzisiaj do jedenastki – wyjaśnił Norweg.