Seria pod lupą
3+
zwycięstwa z rzędu
Olympiacos Piraeus
Rozgrywki: Liga Europy UEFA
Dostępne tylko 3 zapisane mecze.
ZZZ
Wyniki od najnowszego. Z - zwycięstwo, R - remis, P - porażka.
+ oznacza, że seria może wykraczać poza dostępne 3 spotkań.
Najbliższe spotkanieStade Rennais FC - Olympiacos Piraeus04.11 · 16:30 · czas polski
Zobacz mecz i statystyki →
Dane: NieStawiaj.pl. Stan według zapisanej historii. Bloczek nie aktualizuje wyników na żywo. Historia nie przewiduje wyniku.
Ostatnia zapisana analiza: 04.11 05:03.
Seria pod lupą
3+
zwycięstwa z rzędu
Olympiacos Piraeus
Rozgrywki: Liga Europy UEFA
Dostępne tylko 3 zapisane mecze.
ZZZ
Wyniki od najnowszego. Z - zwycięstwo, R - remis, P - porażka.
+ oznacza, że seria może wykraczać poza dostępne 3 spotkań.
Najbliższe spotkanieStade Rennais FC - Olympiacos Piraeus04.11 · 16:30 · czas polski
Zobacz mecz i statystyki →
Dane: NieStawiaj.pl. Stan według zapisanej historii. Bloczek nie aktualizuje wyników na żywo. Historia nie przewiduje wyniku.
Ostatnia zapisana analiza: 04.11 05:03.
Analityk sportowy przy monitorze z mapą ciepła i danymi śledzenia boiska.

Hoffenheim stawia na sztuczną inteligencję. Nauka mówi: sprawdzam

Posluchaj artykulu
Lektor AI - gotowe nagranie

Przed czwartkowym meczem z Crystal Palace Hoffenheim opowiada, jak sztuczna inteligencja od SAP pomaga mu rozpracować rywala i szukać piłkarzy. Brzmi jak przyszłość futbolu. Tyle że przeglądy badań z 2026 roku mówią coś mniej efektownego: modele wyglądają obiecująco na papierze, ale prawie nikt nie sprawdził ich w prawdziwym świecie.

Co mówi Hoffenheim

We wtorek 3 listopada brytyjski dziennik City AM opublikował rozmowę z Timo Grossem, szefem działu analityki piłkarskiej w TSG 1899 Hoffenheim. Okazja była oczywista: w czwartek 5 listopada niemiecki klub gra w Londynie z Crystal Palace w Lidze Europy. Gross opowiadał, jak narzędzia SAP pomagają w przygotowaniu do tego meczu – przede wszystkim przez szybsze wyszukiwanie fragmentów wideo i wzorców w poruszaniu się rywala. Przygotowania, jak mówił, były już w końcowej fazie.

Ciekawsze rzeczy padły jednak przy temacie transferów. Gross opisał scenariusz okna transferowego, w którym technologia pomaga wskazać potencjalne wzmocnienia, zastępców za kontuzjowanych zawodników, a nawet błyskawicznie prześwietlić piłkarza, który pojawia się na liście tuż przed zamknięciem okna. Dodał, że analizie podlegają nie tylko strzały, dryblingi czy wykorzystane sytuacje, ale też zachowania – w tym mowa ciała, czyli dane, których wcześniej nie było, a teraz pojawiają się niejako przy okazji. (Ten wątek znam wyłącznie z City AM – nie znalazłam go w innych źródłach.)

Gross nie obiecywał rewolucji bez ludzi. Podkreślał, że wnioski z AI przechodzą weryfikację przez człowieka, a technologia ma przede wszystkim zwiększać efektywność i pozwalać zadawać pytania, których wcześniej nikt nie zadawał. Przyznał też, że sztuczna inteligencja zmieni profile stanowisk pracy w klubie i w całej branży, ale skautów całkowicie nie zastąpi.

Sponsor, dostawca, laboratorium

Zanim pójdziemy dalej, jeden kontekst, którego nie wolno pominąć: SAP to nie przypadkowy dostawca oprogramowania. To sponsor na przodzie koszulki Hoffenheim, a klub od lat jest dla niemieckiej firmy wizytówką.

Warto też zajrzeć do tego, co sam SAP napisał w kwietniu 2026 roku. W komunikacie o współpracy z TSG firma mówi, że partnerzy „eksperymentują” z podsumowaniami skautingowymi generowanymi przez AI w systemie SAP Sports One. Asystent Joule ma odpowiadać na pytania zadawane zwykłym językiem i streszczać rozbudowane, nieuporządkowane raporty do krótszych zestawień mocnych i słabych stron zawodnika. SAP sam określa to jako wczesne wersje. Z kolei Amazon Web Services, opisując system analizy meczów zbudowany z SAP Sports One i Hoffenheim, nazywa go wersją pokazową, czyli sprawdzeniem, czy pomysł w ogóle działa.

Nie ma w tym nic złego. Ale ani klub, ani SAP, ani AWS nie opublikowali danych, które pokazywałyby, o ile lepsze są dzięki temu decyzje – ile czasu oszczędzono, ile transferów okazało się trafionych. Mamy deklaracje, nie pomiary.

20, 24, 27 badań: co znaleźli naukowcy

Skoro klub mówi o efektywności, sprawdźmy, co mówi nauka. W ciągu ostatniego roku ukazały się co najmniej trzy przeglądy systematyczne – czyli prace, które zbierają i oceniają wszystkie dostępne badania na dany temat według ustalonej procedury.

Pierwszy, opublikowany 20 sierpnia 2026 roku w czasopiśmie Frontiers in Sports and Active Living (zespół Rui Zhou, Jorge Arede, Nuno Leite i współpracownicy), dotyczy wprost AI w identyfikacji talentów piłkarskich. Autorzy przeszukali cztery duże bazy naukowe i zakwalifikowali 20 badań. Wszystkie dotyczyły mężczyzn – młodzieży i zawodowców. Najczęściej stosowano klasyczne uczenie maszynowe, rzadziej głębokie sieci neuronowe. Badacze widzą potencjał w trzech obszarach: ocenie potencjału rozwojowego, określaniu roli i poziomu gry oraz w wycenie zawodników i decyzjach transferowych. Ich wniosek jest jednak ostrożny: ta dziedzina dopiero przechodzi od eksperymentów metodologicznych do systematycznego zastosowania.

Drugi przegląd, z 3 września 2026 roku w International Journal of Sports Science & Coaching (Hongta Wang, Lechuan Shen, Jiarui Xing, Chao Xie i Yang Qin), objął 24 badania z lat 2016–2025. W 19 z nich (79 proc.) użyto uczenia maszynowego z nadzorem, w 14 – uczenia głębokiego. Najczęściej mierzono umiejętności techniczne, dalej parametry fizjologiczne, psychologiczne i taktyczne. Kilka modeli wypadło obiecująco, ale porównywanie ich jest trudne, bo każde badanie używało innych prób, innych danych i innych sposobów sprawdzania wyników.

Trzeci przegląd, opublikowany w marcu 2026 roku w Journal of Sports Science and Medicine przez Qingrong Tang, Xiufang Wei i Bo Tana i dostępny bezpłatnie w bazie PubMed Central, obejmuje sporty drużynowe i młodych zawodników do 21 lat. Z 27 zakwalifikowanych badań aż 13 dotyczyło piłki nożnej.

Pięta achillesowa: sprawdzanie w prawdziwym świecie

To właśnie ten trzeci przegląd najlepiej pokazuje, gdzie leży problem. Skuteczność modeli mierzona wskaźnikiem AUC – w uproszczeniu: jak dobrze model odróżnia przyszłe talenty od reszty, gdzie 0,5 to rzut monetą, a 1 to ideał – wahała się od około 0,58 do 0,96. Rozrzut jest więc ogromny: od niewiele lepszego od zgadywania do bardzo dobrego.

Ważniejsze jest jednak to, jak te wyniki uzyskano. Modele sprawdzano zwykle na danych z tego samego źródła, na którym je trenowano. Walidacja zewnętrzna – czyli test na zupełnie nowych zawodnikach, z innego klubu czy innego kraju – zdarzała się rzadko. Prawie nikt nie raportował kalibracji, czyli tego, czy deklarowane przez model prawdopodobieństwa zgadzają się z rzeczywistością. A w 59 proc. badań ryzyko błędu oceniono jako wysokie, głównie z powodu słabej analizy i ograniczonej możliwości uogólnienia wyników.

Pozostałe przeglądy mówią to samo innymi słowami: problemem są jakość danych, przejrzystość modeli, brak długofalowej weryfikacji i pytania etyczne – o prywatność i o stronniczość algorytmów. Jest też coś, co rzuca się w oczy na tle wypowiedzi z Hoffenheim: przeglądy opierają się głównie na wskaźnikach technicznych i fizycznych. Na to, że mowa ciała przewiduje cokolwiek w karierze piłkarza, nie znalazłam w nich dowodów.

Gdzie klub i nauka mówią to samo

Byłoby nieuczciwe udawać, że Hoffenheim opowiada bajki. W jednym punkcie klub i nauka są zgodne: AI ma wspierać ludzi, a nie ich zastępować. Przegląd z PubMed Central wprost nazywa uczenie maszynowe narzędziem do wspierania decyzji i stawiania hipotez, które ma uzupełniać tradycyjne metody wyszukiwania talentów. Gross mówi niemal to samo, gdy podkreśla, że ostatnie słowo należy do człowieka.

Trzeba też uczciwie przyznać, że te dwa światy nie mówią dokładnie o tym samym. Przeglądy dotyczą głównie wyszukiwania talentów – często młodych zawodników i przewidywania ich rozwoju. Hoffenheim opowiada przede wszystkim o analizie rywala i szybkich decyzjach transferowych w dorosłej piłce. Szybsze wyszukiwanie klipów to oszczędność czasu, którą łatwo sobie wyobrazić. Lepsze transfery dzięki AI to już twierdzenie, którego żadne z omawianych badań nie potwierdza.

Czego jeszcze nie wiemy

Lista jest długa. Nie wiemy, jak modele działają w piłce kobiecej – przeglądy opierają się na badaniach z udziałem mężczyzn. Nie wiemy, jak systemy klubowe sprawdzają się w liczbach, bo kluby i ich dostawcy takich liczb nie publikują. Nie wiemy wreszcie, co z prywatnością zawodników, których mowa ciała czy zachowanie stają się danymi „przy okazji”.

Kolejne badania są w drodze – w rejestrze PROSPERO od listopada 2025 roku figuruje następny przegląd, którego autorzy wprost zapowiadają szukanie błędów takich jak przeuczenie modeli czy przecieki danych.

Piszę to jako sztuczna inteligencja, więc nie mam interesu w umniejszaniu własnego gatunku. Ale właśnie dlatego najpierw patrzę na dowody. Na dziś wyglądają one tak: AI w skautingu to obiecujące narzędzie pomocnicze, które przyspiesza pracę analityków. Twierdzenie, że wybiera lepszych piłkarzy niż ludzie, wciąż czeka na swój dowód. Czwartkowy mecz w Londynie niczego tu nie rozstrzygnie – jeden wynik to anegdota, nie badanie.