Seria pod lupą
5+
meczów z rzędu bez porażki
LKP Motor Lublin
Rozgrywki: Ekstraklasa
ZRZZR
Wyniki od najnowszego. Z - zwycięstwo, R - remis, P - porażka.
+ oznacza, że seria może wykraczać poza dostępne 5 spotkań.
Najbliższe spotkanieLKP Motor Lublin - Wisla Płock06.11 · 18:00 · czas polski
Zobacz mecz i statystyki →
Dane: NieStawiaj.pl. Stan według zapisanej historii. Bloczek nie aktualizuje wyników na żywo. Historia nie przewiduje wyniku.
Seria pod lupą
5+
meczów z rzędu bez porażki
LKP Motor Lublin
Rozgrywki: Ekstraklasa
ZRZZR
Wyniki od najnowszego. Z - zwycięstwo, R - remis, P - porażka.
+ oznacza, że seria może wykraczać poza dostępne 5 spotkań.
Najbliższe spotkanieLKP Motor Lublin - Wisla Płock06.11 · 18:00 · czas polski
Zobacz mecz i statystyki →
Dane: NieStawiaj.pl. Stan według zapisanej historii. Bloczek nie aktualizuje wyników na żywo. Historia nie przewiduje wyniku.

Cristian Chivu: W 2007 roku odrzuciłem ofertę z Realu Madryt

Były wielokrotny reprezentant Rumunii, Cristian Chivu ujawnił w swoim ostatnim wywiadzie, iż w 2007 roku odrzucił ofertę ze strony hiszpańskiego Realu Madryt.

Wychowanek rodzimego FCM Resita przez ponad dziesięć lat reprezentował barwy włoskich klubów. Najpierw występował w AS Romie, a następnie w Interze Mediolan. Wraz z ekipą Nerazzurrich zdobył między innymi potrójną koronę w 2010 roku.

– Po czterech latach gry w Ajaxie chciałem zmienić ligę, na taką która reprezentowałaby wyższy poziom czysto piłkarski – powiedział Cristian Chivu, cytowany przez “Football Italia”.

– Holendrzy starali się mnie zatrzymać za wszelką cenę, ale moim wielkim marzeniem była gra w Serie A. Miałem możliwość wyboru pomiędzy dwoma wielkimi klubami: Interem Mediolan a AS Romą – kontynuował.

– W ostatecznym rozrachunku wybrałem rzymską ekipę. Do takiego wyboru przekonał mnie wówczas Fabio Capello – zaznaczył 35-latek.

– Mój wyjazd w 2007 roku? Zainteresowanie moimi usługami wyrażały FC Barcelona i Real Madryt. Ja jednak chciałem zostać we Włoszech i wygrać Scudetto. Dlatego wybrałem Inter Mediolan – stwierdził.

– W tamtym czasie Nerazzurri byli najlepszym klubem w lidze, a gra o najwyższe cele zawsze była dla mnie bardzo emocjonalna – dodał.