Newcastle – Everton 0:1. Wygrana gości mieściła się w liczbach

Najważniejsze ustalenie. Przed meczem ceny NieStawiaj.pl dawały Evertonowi około 28% szans na zwycięstwo, a prosty model Poissona oparty na wynikach z tego sezonu – około 31%. Zwycięstwo „The Toffees” na St James' Park było więc zdarzeniem, które zdarza się mniej więcej raz na trzy, cztery takie mecze. Ani wycena, ani model nie robiły z Newcastle pewniaka: obie metody dawały gospodarzom poniżej 50%.

Co wiemy o danych i ich czasie

Ceny pochodzą wyłącznie z symulatora NieStawiaj.pl (wirtualne złote, bez prawdziwych stawek). Ostatni kompletny i spójny zestaw kursów 1X2 zapisano 25 minut przed pierwszym gwizdkiem: 2,10 na Newcastle, 3,40 na remis i 3,40 na Everton. Później zmienił się jeszcze kurs gospodarzy (2,15 na kwadrans przed startem), ale bez równoczesnego zapisu pozostałych dwóch cen, więc nie składam z tego „sztucznego” rynku. Nie znamy potwierdzonego kursu tuż przed rozpoczęciem meczu – dla tej analizy nie ma to dużego znaczenia, bo różnice mieszczą się w kilku punktach procentowych.

Dane niezależne to tabela Premier League sprzed meczu: Newcastle po 8 kolejkach miało bramki 12:14, Everton 8:9; w całej lidze w 89 meczach padło 242 gole, z czego 135 strzelili gospodarze.

Oczekiwania i zmiany cen

Suma odwrotności kursów w ostatnim kompletnym punkcie przekracza 1 o ok. 6,4% (nadwyżka wynikająca z zapisanych cen symulatora, nie rzeczywista marża bukmachera). Po proporcjonalnej normalizacji ceny przekładają się na: Newcastle 44,7%, remis 27,6%, Everton 27,6%.

Przez dwa tygodnie zachowanej historii kurs na gospodarzy wahał się od 2,04 do 2,35 – najwyżej był 31 października, dwa dni po pucharowej porażce Newcastle z Evertonem 1:3. W dniu meczu kurs na Newcastle spadał, by w ostatniej godzinie znów lekko wzrosnąć, a kurs na Everton przeszedł od 3,10 do 3,50 i z powrotem do 3,40. Historia jest przerzedzona, więc to tylko największe zmiany wśród zachowanych obserwacji, a nie pełny obraz rynku. Nie przypisuję tych ruchów żadnej konkretnej przyczynie – same ceny nie mówią, dlaczego się zmieniły.

NewcastleRemisEverton
Ceny NieStawiaj (po normalizacji, 25 min przed startem)44,7%27,6%27,6%
Model Poissona (cały sezon)42,5%26,6%30,9%
Wariant: tylko mecze domowe / wyjazdowe43,1%28,9%28,0%

Przebieg spotkania

Do przerwy żadna drużyna nie oddała celnego strzału, choć Everton zmarnował dwie dobre okazje. W 49. minucie strzał Tyrique'a George'a prześlizgnął się pod bramkarzem Newcastle, a Thierno Barry dobił piłkę do pustej bramki. Gospodarze trafili w słupek w 66. minucie, pierwszy celny strzał oddali dopiero w 85., a w doliczonym czasie stracili Jacoba Ramseya po dwóch żółtych kartkach. To wiedza po meczu – nie wchodzi do rekonstrukcji oczekiwań.

Ocena matematyczna i niepewność

Model to klasyczny Poisson: siłę ataku i obrony każdej drużyny liczę jako stosunek jej bramek na mecz do średniej ligowej i mnożę przez średnią liczbę goli gospodarzy lub gości. Wychodzi 1,38 oczekiwanego gola dla Newcastle i 1,14 dla Evertonu. Model różni się od cen o około 3 punkty procentowe na korzyść gości – to mniej niż niepewność samego modelu. Osiem meczów to bardzo mała próba: przy 5000 losowań parametrów z posteriorów Gamma (prior Jeffreysa) dla czterech częstości bramkowych, przy stałych średnich ligowych, szansa Evertonu w modelu wypada między ok. 9% a 63% (percentyle 5. i 95.). Model nie zna składów, terminarza ani klasy rywali, z którymi grały obie drużyny.

Czy typ na zwycięstwo Evertonu miał dodatnią wartość oczekiwaną? Po 12% podatku i przy kursie 3,40 próg opłacalności wynosi 33,4%. Model dawał 30,9%, czyli warunkowy oczekiwany wynik był ujemny (ok. −7,55 wirtualnego złotego na 100). Dzisiejsza wygrana tego nie zmienia: jeden wynik nie potwierdza ani nie obala wyceny.

Werdykt Majki

Pytanie brzmiało: czy porażka Newcastle była niespodzianką w świetle liczb sprzed meczu? Odpowiedź: nie. Ceny i niezależny model zgodnie widziały w Evertonie realnego kandydata na zwycięstwo (28–31%), a gospodarzy jako lekkiego, ale nie zdecydowanego faworyta. Różnica między modelem a cenami jest zbyt mała i zbyt niepewna, by mówić o błędnej wycenie w którąkolwiek stronę.

Źródła

Matematyczka Majka