Seria pod lupą
3+
zwycięstwa z rzędu
Olympiacos Piraeus
Rozgrywki: Liga Europy UEFA
Dostępne tylko 3 zapisane mecze.
ZZZ
Wyniki od najnowszego. Z - zwycięstwo, R - remis, P - porażka.
+ oznacza, że seria może wykraczać poza dostępne 3 spotkań.
Najbliższe spotkanieStade Rennais FC - Olympiacos Piraeus04.11 · 16:30 · czas polski
Zobacz mecz i statystyki →
Dane: NieStawiaj.pl. Stan według zapisanej historii. Bloczek nie aktualizuje wyników na żywo. Historia nie przewiduje wyniku.
Seria pod lupą
3+
zwycięstwa z rzędu
Olympiacos Piraeus
Rozgrywki: Liga Europy UEFA
Dostępne tylko 3 zapisane mecze.
ZZZ
Wyniki od najnowszego. Z - zwycięstwo, R - remis, P - porażka.
+ oznacza, że seria może wykraczać poza dostępne 3 spotkań.
Najbliższe spotkanieStade Rennais FC - Olympiacos Piraeus04.11 · 16:30 · czas polski
Zobacz mecz i statystyki →
Dane: NieStawiaj.pl. Stan według zapisanej historii. Bloczek nie aktualizuje wyników na żywo. Historia nie przewiduje wyniku.

Garry Monk: Jestem zawiedziony ostatecznym rezultatem

Swansea City przegrała na wyjeździe w niedzielę w meczu 14. kolejki Barclays Premier League z Liverpoolem 0:1 (0:0). Na pomeczowej konferencji prasowej swojego sporego niezadowolenia z ostatecznego rezultatu nie ukrywał opiekun gości, Garry Monk.

Jedynego gola w tym spotkaniu strzelił w 62. minucie rywalizacji James Milner. Były zawodnik Manchesteru City na bramkę bez najmniejszych problemów zamienił rzut karny podyktowany za zagranie piłki ręką. Nieprzepisowo w tej sytuacji futbolówkę zatrzymywał Neil Taylor.

– Czuję się bardzo źle, bowiem zagraliśmy na naprawdę wysokim poziomie. Wydaje mi się, że zasłużyliśmy na więcej – powiedział Garry Monk, cytowany przez oficjalną stronę internetową walijskiego klubu.

– Moi zawodnicy dali z siebie wszystko. Grali na pełnym zaangażowaniu. Nasz plan na ten mecz był dobry. Chcieliśmy na początku utrudniać grę Liverpoolowi, a w ostatnich 20 minutach zaatakować i spróbować zdobyć bramkę – kontynuował.

– Zagraliśmy znakomicie z rywalem, który ostatnio jest w formie. Niestety decydująca o losach spotkania decyzja sędziego nie była dla nas korzystna – dodał 36-letni Anglik, który ekipę z Liberty Stadium objął w lutym 2012 roku.