Berg: Najważniejsza jest liga

HENNING BERG
HENNING BERG

W czwartek Legia Warszawa zmierzy się na własnym stadionie z Lechią Gdańsk w spotkaniu 1/8 finału Pucharu Polski. Trener stołecznej drużyny, Henning Berg powiedział na konferencji prasowej, że priorytetem dla jego zespołu jest zdobycie mistrzostwa kraju, ale nie zamierza rezygnować z walki o krajowy puchar.

– Celem numer jeden w tym sezonie jest dla nas zdobycie mistrzostwa kraju. Na kolejnym miejscu było zakwalifikowanie się do fazy grupowej, co już nam się udało. Później w hierarchii jest sukces w Pucharze Polski – zaznaczył Berg.

– W czwartkowym meczu nie zamierzamy wystawiać drugiego składu. Zależy nam na awansie. Michał Pazdan jest bliski powrotu do pełnej dyspozycji. Od dwóch dni trenuje z drużyną, ale nie jest jeszcze w najlepszej formie. Nie wiemy kiedy reszta kontuzjowanych zawodników wróci do drużyny – dodał trener Legii.

W ostatniej kolejce Legia pokonała na wyjeździe Ruch Chorzów 4:1. Gole dla zespołu prowadzonego przez Berga zdobyli Nemanja Nikolić, Stojan Vranjes, Michał Kucharczyk i Aleksandr Prijović.

– W Legii trzy mecze bez zwycięstwa to bardzo dużo. Zwykle wygrywamy nasze spotkania, dlatego ostatnio byliśmy niezadowoleni. Po wygranej z Lechią odczuliśmy ulgę. Piłkarzy spotkała ostatnio krytyka. Czasami była ona zasłużona, a czasami nie. W zespole pojawiła się frustracja. Każdy oczekiwał rewolucji, a ja jej nie dokonałem. Mimo to zagraliśmy bardzo dobrze. Pierwsze piętnaście minut w spotkaniu z Ruchem było fantastyczne. Graliśmy w dobrym tempie i zdobyliśmy ładne gole. Chcemy powtórzyć nasz sukces. Wsparcie ze strony kibiców w Chorzowie było dla nas bardzo ważne. Dodało nam energii – powiedział Berg.

– Aleksandr Prijović może grać w ataku i na bokach pomocy. Wypracował już Nemanji Nikoliciowi kilka bramek. Gol, którego zdobył w spotkaniu z Ruchem była niesamowity. „Niko” dobrze rozumie się z Prijoviciem. Między innymi dzięki ich współpracy, zdobyliśmy najwięcej bramek w Ekstraklasie – dodał Norweg.

– W Lechii doszło do wielu zmian. W jej kadrze nie ma już Stojana Vranjesa. Nie wiemy jak nasi rywale zagrają w Warszawie. Mają wielu nowych zawodników w składzie i nowego trenera. Nie wiemy czego się spodziewać. Musimy skupić się na naszym zespole. Chcemy kontynuować zwycięską passę – zaznaczył 46-letni szkoleniowiec.

Zwycięzca w ćwierćfinale Pucharu Polski zmierzy się z Chojniczanką lub GKS-em Bełchatów. Obie drużyny w czwartek zagrają ze sobą w Chojnicach.